Sex
Długie, ognistorude włosy, nogi do nieba. Dojrzała i doświadczona. Zmysłowa i pewna siebie. Niedawno rozwiedziona. Chce uprawiać seks
Jeśli już, to miłość bez zbędnych ozdób. Marzy mi się seks z czterema mężczyznami naraz, już na samą myśl o tym oblizuję nieprzyzwoicie wargi...
Muszą być atletycznej budowy z dużymi maczugami w kroczach, ozdobionymi ciężkimi, włochatymi wisiorami. Położyłabym się nago na łóżku, a oni zbliżyliby się do mnie. Uniosłabym tułów, zezwalając jednemu z byczków na włożenie mi do ust swojej pałki. Następny rozpłatałby mi swoją szblą szparkę i rżnąłby mnie mocno i szybko. Coraz szybciej, raz za razem, aż do momentu ekstazy. Jednak byłby to dopiero początek zabawy. Aby odpocząć odwróciłabym się na bok, a szabla wśliznęłaby się zgrabnie do mojej pupy i tam kontynuwała swój taniec. Kolejny zaparkowałby swojego jaguara między moimi nabrzmiałymi piersiami, wjeżdżając kołami na mój płaski brzuch. Uprawiać Sex. Sex to zdrowie
Czwarty samiec dobrałby się do zmęczonej już trochę szparki. Poniewieraliby bezlitośnie moim ciałem, jęcząc i sapiąc z rozkoszy. Czułabym jak soki miłosne zwilżają członek, który rozpycha ścianki mojej norki i ten drugi, który tańczy między pośladkami. Ściskałabym między piersiami jaguara. Delikatnie gryzłabym i ssała purpurowy czub znajdujący się w moich ustach. Orgazm osiągnęliby w tej samej kolejności, w jakiej rozpoczęli czerpanie rozkoszy z mojego ciała. Na końcu ten, który zajmowałby się moją szparką, ująłby węża w rękę i schłodziłby swoją spermą nasze ciała. Potem dałabym im trochę odpocząć, ale nie za długo, bo mogli by usnąć...
Przed rozpoczęciem kolejnej rundy uklękłabym na kolana i kładąc ręce na łóżku, wypięłabym tyłek. Będąc w takiej pozycji kazałabym dwóm z nich włożyć do moich ust swoje szable, dwie naraz, a trzeciemu wśliznąć się między moje rozstawione uda, prosto do szparki. Czwartemu poleciłabym zajść mnie od tyłu i wbić w mój wypięty tyłeczek swój sterczący pal. Czułabym jak dwie szable tną mnie od środka, a dwie topią swe ostrza w moich ustach, tłukąc włochatymi kulami o moją twarz. Na pewno wiłabym się i krzyczała z rozkoszy, póki nie nastąpiłoby spełnienie